[WYWIAD] ALA|ZASTARY I ICH WIZJA JUTRA!

-

- Advertisment -Muzyka - sprawdź na Ceneo

Ala Boratyn i Jakub Sikora to muzyczny duet, który łącząc tradycję rodzimego popu ze współczesnym r’n’b, lo-fi elektroniką i hip-hopem tworzy nową jakość w polskojęzycznej muzyce rozrywkowej. Alicja Boratyn, od najmłodszych lat znana szerszej publiczności z zespołu Blog27, w 2007 roku wydała swój debiutancki album “Higher”. Jakub Sikora to m.in. założyciel zespołu Crab Invasion. Oprócz projektu ALA|ZASTARY oboje udzielają się w zespole New People.

Zespół z okazji premiery pierwszego singla zapowiadającego debiutancki album udzielili nam wywiadu.

Witajcie!

Z: No siema.

A: Cześć!

To może na początek powiedzcie mi jak się czujecie podczas kwarantanny? Jakie macie odczucia do wszystkiego co się dzieje teraz na świecie?

Z: Dzieje się mnóstwo rzeczy. Wszyscy patrzymy na wierzchołek góry lodowej, który bezlitośnie penetruje kadłub statku. Mimo to słońce cały czas wstaje, a wiosna maluje nasze otoczenie wszystkimi barwami tęczy. Czy ludzie zakochują się teraz rzadziej niż “normalnie o tej porze”?
Jesteśmy bombardowani informacjami o pandemii z każdej strony. Coś w tym jest, że im więcej o niej czytamy, tym więcej w nas strachu. Te emocje są pożywką dla mediów. Wiele osób cierpi przez to psychicznie bardziej niż przedtem, ale wirus pozostaje takim samym zagrożeniem jakim był na samym początku. Nadal musimy stosować środki ostrożności i poprzez codzienne mikrodecyzje i zachowania chronić innych przed zagrożeniem, którym możemy być nieświadomie i bezwolnie. To dziwna sytuacja i miesza nam się od tego w głowach.

A: Myślę, że wszystko ma swój porządek i po coś ta epidemia wybuchła. Mam nadzieje, że po tym wszystkim nie będziemy starali się wrócić do starych nawyków. Liczę, że  wprowadzimy zmiany, które wydają mi się niezbędne by świat stał się lepszy.

Mam pytanie do Alicji, zaczynałaś karierę 16 lat temu w zespole Blog 27, później wydałaś solową płytę „Higher”, której osobiście jestem wielkim fanem. Zastanawiam się skąd taka zmiana klimatu i co się działo z Tobą w ciągu tej długiej przerwy.

A: Bardzo mi miło. Zmiana klimatu wynika z tego, że cały czas starałam się próbować nowych rzeczy. W czasie tej przerwy oczywiście się uczyłam, korzystałam z nastoletniego życia 🙂 Próbowałam swoich sił w aktorstwie, niezbyt skutecznie jak widać! Miałam zespół Wicked Giant, skończyłam studia. Pojawił się zespół New People, który doprowadził mnie do Kuby. Ogólnie spędzałam miło czas.

Kolej na Jakuba, skąd pseudonim „Zastary”? 

Z: Jego geneza ma kilka wariantów – od bardzo przypałowych do tych “family friendly” – i w sumie wszystkie są równie prawdziwe. Jej anglojęzyczna wersja została zaczerpnięta bezpośrednio z memu, który krążył w sieci około 2009 roku. Z czasem obrosła w kolejne znaczenia, ale zrodziła ją jakaś zupełnie spontaniczna sytuacja związana ze snuciem planów w moim pierwszym zespole Crab Invasion. Wszyscy wymyślaliśmy sobie ksywki i ta do mnie przylgnęła. O ile dobrze pamiętam byliśmy wtedy na koncercie Jane’s Addiction w Poznaniu…

Powiedzcie mi jak się połączyliście i jak to jest pracować w duecie? Macie taką samą wizję muzyczną, takie same charaktery czy czasami się w czymś nie zgadzacie? 

Z: Poznaliśmy się w większym zespole – New People, więc na dzień dobry mieliśmy doświadczenie wspólnego tworzenia i grania piosenek. Jest bardzo dużo muzyki, która podoba nam się obojgu. Natomiast w sytuacjach twórczych – powiedziałbym raczej, że mamy coś w rodzaju indywidualnych miniwizji poszczególnych piosenek i pozwalamy je sobie nawzajem realizować, dodając przy tym od siebie tyle ile jesteśmy w stanie i na ile pozwala druga osoba. Wszystko zależy od piosenki. Pewnie ja jestem trochę bardziej krytyczny i upierdliwy. Ala może ma więcej akceptacji dla tego co robię, chociaż potrafi też ignorować moje wysiłki :D. Kiedy obie strony czują, że jest dobrze, to znak, że idziemy w dobrym kierunku.

Właśnie wyszedł wasz nowy singiel „Stań”. Piosenka ma wyraźne przesłanie – pieniądze i wszystkie dobra materialne nie są najważniejsze. Skąd pomysł na tekst? Czy kwarantanna skłoniła was do napisania piosenki o tym, aby zatrzymać się i pomyśleć o tym, co się dzieje w około?

A: Tekst do tej piosenki napisałam już dwa lata temu, będąc w tak jakby samowolnej kwarantannie, u moich rodziców w domu poza miastem, gdzie z Kubą spędziliśmy wakacje i pracowaliśmy nad płytą. Zainspirowała mnie gra Sims, w której tworzy się postaci, pewnie na wzór samych siebie, by nimi manipulować. Pomyślałam, żeby zamiast tworzyć takie swoje klony warto wsłuchać się w siebie, by nie stać się własnym niewolnikiem, taką postacią z simsów 🙂

Do singla powstał również teledysk nagrany w niecodziennych warunkach kwarantanny. Opowiedzcie coś więcej o klipie i jak się wam nagrywało wideo w domu?

Z: Nie było to najłatwiejsze zadanie. Musieliśmy zamienić pokój w plan zdjęciowy i odnaleźć się w niecodziennych dla nas rolach – pisząc scenariusz, reżyserując, oświetlając i kręcąc wszystko samemu we dwójkę. Na pewno oprócz kwestii organizacyjnych, pandemia koronawirusa i nastrój jaki panował w pierwszym miesiącu po jej ogłoszeniu wpłynęły też na samą treść wideo. To nie jest pogodny obrazek, ale myślę, że daje jakąś nadzieję. Oceńcie sami.

W maju wychodzi wasza debiutancka płyta „Jutro?”. Proszę powiedzcie coś więcej, czego się można spodziewać na wydawnictwie oraz jakie znaczenie ma tytuł.

Z: Na albumie usłyszycie efekt naszej kilkuletniej pracy. To utwory, które opowiadają o tym co czujemy i co nas otacza. Słychać w nich echa eksperymentów zarówno brzmieniowych jak i tekstowych, które prowadziliśmy przez ten czas. Tytuł jest pytaniem. Przyszłość zawsze jest nieznana i nie potrzebuje naszej odpowiedzi do tego by się ziścić. Natomiast może to zrobić na miliard różnych sposobów. Lepszych i gorszych.

Wersja fizyczna ma się różnić od tej w serwisach streamingowych. Skąd taki pomysł?

Z: Pracując nad płytą, stworzyliśmy dwa razy więcej piosenek niż potrzebowaliśmy. Na końcu, przed miksem poddaliśmy je pierwszej selekcji, a później kolejnej. Chcieliśmy, żeby to była spójna petarda. Mimo to, wśród piosenek, które wypadły znalazły się takie, które graliśmy na koncertach, lub które były już lubiane przez nas czy niektórych wtajemniczonych słuchaczy. Postanowiłem, że dwie z nich umieścimy na nośniku fizycznym, tym samym zachęcając do nabycia go (piękny artwork autorstwa Justyny Chrobot).

Na koniec mam prośbę, powiedzcie naszym czytelnikom, jak znaleźć pozytywne strony kwarantanny i jak być szczęśliwym w tym niezbyt przyjemnym czasie.

A: Wiadomo, że  ogólnie wyczuwalny niepokój na nas wpływa i niewiedza jest frustrująca. Ale myślę, że wyzwalające może być myślenie, że panuje nad nami jakaś wyższa siła – natura, która wie co robi, a my po prostu możemy zająć się tym co naprawdę ważne – na przykład zatroszczyć się o naszych bliskich – a resztę odpuścić 🙂

Dziękuję wam bardzo za wywiad, to była dla mnie wielka przyjemność. Życzę wam dużo szczęścia, gratuluję wydania albumu i stay safe!

Mariusz Kmieć
Człowiek zawsze pełny energii, słuchający prawie każdej muzyki: od rocka (Halestorm), przez słodki pop (Dua Lipa), muzyki latino (RBD), k-pop (BLACKPINK) do muzyki spokojniejszej (Taylor Swift). Top 3 artyści: Taylor Swift, Demi Lovato, Miley Cyrus
- Advertisement -Płyty muzyczne - porównaj ceny
- Advertisment -Muzyka - sprawdź na Ceneo

Wyraź swoją opinie#SKOMENTUJ
SEKCJA KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

You might also likeRELATED
Recommended to you